King Diamond - "The Spider's Lullabye"

King Diamond - "The Spider's Lullabye"
Gatunek: heavy metal
Data premiery: 6.06.1995
Wydawca: Metal Blade Records
Pochodzenie: Dania
www.kingdiamondcoven.com

Utwory:
1. From The Other Side
2. Killer
3. The Poltergeist
4. Dreams
5. Moonlight
6. Six Feet Under
7. The Spider’s Lullabye
8. Eastmann’s Cure
9. Room 17
10. To The Morgue

Skład:
King Diamond - wokal, instrumenty klawiszowe
Andy LaRocque - gitara
Herb Simonsen - gitara
Chris Estes - bas, instrumenty klawiszowe
Darrin Anthony - perkusja


„The Spider's Lullabye” to szósty album w dorobku Kinga Diamonda, nagrany po pięcioletniej przerwie, w nowym składzie (z pierwotnego oprócz Kinga został tylko AndyLaRoque). W przeciwieństwie do czterech poprzednich krążków nie jest to album koncepcyjny - tylko ostatnie cztery utwory tworzą jedną historię. 


Recenzja


Brum nr 9/1995

Okładka reedycji
Nie wiem jakim sposobem, od ośmiu lat nie wyściubiając umalowanego nosa poza wytyczony gdzieś na „Abigail” szablon, King Diamond wciąż potrafi tworzyć materiały fascynujące, a nawet... jakby nowoczesne! „The Spider's Lullabye” nie jest ani lepszą, ani tym bardziej gorszą płytą niż którakolwiek z wcześniejszych pozycji. Ta sama melodia, tempo czy harmonia, którą mogliśmy niejednokrotnie podziwiać choćby na „Them”, „The Eye”, a może nawet na „Don't Break the Oath” (?)... Ten sam klimat, ta sama ekspresja i identyczny, wywoływany przez nie dreszczyk. Cóż z tego, skoro przebiegając przez przebojowe „From the Other Side”, motoryczne „Dreams” czy ciekawie aranżowany, klimatyczny „Eastmann's Cure”, w pozornie doskonale znajomych patentach, za każdym razem znajdujemy coś... może nie nowego, z pewnością jednak zaskakującego? Czy to się komuś podoba, czy nie, na dzień dzisiejszy pan Diamond, jak się zdaje, znalazł się gdzieś obok kwadratowych gatunków i związanych z nimi skojarzeń, stając się raczej gatunkiem sam dla siebie. O tym zaś, jak otwarty i bogaty to gatunek, najłatwiej przekonać się właśnie na przykładzie „Pajęczej kołysanki”.
WW









Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza