Vader - "Litany"

Vader - "Litany"
Gatunek: death metal
Data premiery: 20.03.2000
Wydawca: Metal Blade Records/Metal Mind Records
Pochodzenie: Polska
www.facebook.com/vader

Utwory:
1. Wings
2. The One Made of Dreams
3. Xeper
4. Litany
5. Cold Demons
6. The Calling
7. North
8. Forwards to Die!!!
9. A World of Hurt
10. The Word Made Flesh
11. The Final Massacre

Skład:
Peter - wokal, gitary, bas
Shambo - bas
Mauser - gitara
Doc - perkusja

Muzyka: Peter
Teksty: Paweł Frelik, Peter (5,8)
Produkcja: Adam Toczko






O płycie – Peter


Tytuł


Peter: „Początkowo płyta miała nazywać się inaczej, jednakże po pewnych dyskusjach doszliśmy z Pawłem do wniosku, że „Litany” będzie dla niej tytułem najwłaściwszym. Po pierwsze ze względu na brzmienie, po drugie ze względu na prowokacyjny charakter nazwy. Litania kojarzy się z czymś, co jest bliższe religii chrześcijańskiej, czyli z czymś, co stoi zupełnie po przeciwnej stronie tego, o czym my mówimy. Powód między innymi jest taki, że w Polsce od dłuższego czasu można zauważyć ze strony kościoła próby manipulacji tym, co dzieje się w kulturze, a w szczególności w sferze, którą nazywamy światem heavy metalu. Obserwujemy próby wywierania na nas coraz większego nacisku, rzekłbym dyrygowania, czegoś, co nieodparcie kojarzy się z cenzurą, i to cenzurą gorszą od cenzury komunistycznej, ponieważ nie zatrzymuje się ona na polityce, ale ingeruje w każdą sferę życia człowieka. I jak każdej cenzurze, trzeba się temu kategorycznie przeciwstawiać.”

„Chodzi nam generalnie o to, aby ludzie nauczyli się być sobą, żeby zdali sobie sprawę, że każdy idzie własną ścieżką i nie powinien z niej zbaczać. Aby nauczyli się respektować samych siebie i równocześnie respektować odmienność innych. Czyli nauczyć się koegzystencji, współżycia z innymi ludźmi, nieprzeszkadzania innym i jednocześnie obrony swojego terytorium, obrony wybranej przez siebie drogi, obrony przed próbami wpłynięcia na nie i próbami manipulacji. Ty powinieneś być tym, który o wszystkim decyduje, i od Ciebie powinno zależeć, jak Twoje życie będzie wyglądało. To jest jedno z podstawowych przestań całej płyty i chyba również tego, co dzieje się ostatnio w naszej twórczości. Nietolerancja w stosunku do innych i jednoczesny brak postępowania wedle własnej woli jest ostatnio bardzo wyraźny i należałoby zwrócić na to uwagę. Nie jest tak, że my nie będziemy przeciwni nietolerancji ze strony kościoła, państwa czy polityków. Wręcz przeciwnie, to powinno być tępione, dlatego, że to dotyczy nas bezpośrednio, dotyczy tego, co jest nam najbliższe.”


Okładka


„Okładka, jak każde opakowanie, jest swojego rodzaju etykietą zawartości, czymś co jest odpowiednikiem tego, co znajdziesz w środku. Biorąc do ręki płytę, najpierw patrzysz na okładkę, stąd próbowaliśmy umieścić na niej wszelaką symbolikę, czy też fragmenty różnych utworów (oczywiście zawarte w różnych symbolach, obrazach). W zasadzie wszystko, co jest w środku, chcieliśmy umieścić na tej okładce. Co prawda, jako że jest zbyt wiele tekstów mówiących o zbyt różnych sprawach, umieszczenie wszystkiego nie było możliwe, ale staraliśmy się jak najwięcej z tego, co w środku zawrzeć w obrazie.”


Utwory


„Na „Litany” dwa teksty są mojego autorstwa, napisałem je w studio, i może to było też troszeczkę powodem, dla którego zdecydowałem się na trochę inną tematykę, rozbieżną z tym, o czym zwykle mówimy w tekstach Vadera, czyli o świecie ponadnaturalnym, świecie magii, mitologii i mistyki. W tekstach z „Litany” jest troszeczkę więcej człowieka. Stało się tak dlatego, że na poprzednich naszych płytach tematyka tekstów zawsze była podobna, natomiast troszeczkę zapomnieliśmy o człowieku, czyli o podmiocie absolutnym. Jeśli mówimy o magii, mówimy o świecie, to należy wziąć pod uwagę istotę człowieka – on jest centralnym punktem, od którego bezwzględnie cała magia się zaczyna. Magia polega na zmianach, zmianach w osobowości, czy też zmianach w otoczeniu, ale generalnie zawsze dotyczy ona człowieka... Tak więc cały czas jest w tych tekstach dużo magii, jest sporo mistyki, tym razem także sporo elementów egipskich, ale jest przede wszystkim sam człowiek. Może sposób pojmowania człowieka jest nieco niekonwencjonalny, ale w tych tekstach jest jego natura. Dotyczy to również w pewnym sensie tych dwóch tekstów, o których mówię, tzn. tych, które ja napisałem, chociaż tutaj jest raczej człowiek i jego żądza władzy, jego próżność, jego nastawienie się na manipulację. Czyli te dwa teksty są bliżej mojego hobby – machiny wojennej. Tego dotyczy na przykład „Cold Demons”. Praktycznie jednak teksty na ,,Litany” napisał Paweł. Na poprzednich płytach autorami tekstów było kilka osób i dlatego spojrzenie na dany temat było bardziej uniwersalne. Tutaj cechą charakterystyczną jest to, że teksty dotyczą właśnie podążania swoją drogą, i respektowania tej drogi, respektowania twojego wyboru, i oczywiście z twojej strony respektowania odmienności światów, w których żyje każdy człowiek z osobna, a jest ich przecież parę miliardów…”


Muzyka


„Vader w swojej twórczości łamie pewne koncepcje tworzenia muzyki. Muzyka heavy metalowa w naszej interpretacji to już jest troszeczkę więcej niż tylko i wyłącznie muzyka, jest to już pewien styl życia, jakaś droga, filozofia. Mimo iż muzyka ta jest muzyką tak intensywną i ostrą, staramy się w niej w pewien sposób uczyć, czyli nie tylko powodować fizyczne drgawki i emocje związane z ciałem, ale również i robić coś dla ducha.”

Źródło: Metal Hammer nr 4/2000






Recenzja


Metal Hammer nr 4/2000 (płyta miesiąca)

Nie pierwszy raz jest mi dane recenzować album Vader, zastanawiam się tylko, czy przypadkiem nie wystrzelałem się w superlatywach, bowiem miast teoretycznych pomysłów na ewentualne komplementy pod adresem ,,Litany”, w głowie mam pustkę, ale może się uda... Płytę rozpoczynają nogi mistrza (Doc), a po chwili zmasowany Vader w całej swej okazałości, zmienne tempa, charakterystyczne gitary zlewające się w rwący potok ekstremalnych kreatur, walczący z nimi cały czas głos Petera, a przede wszystkim Doc – mój osobisty bohater tej płyty. Może odnoszę to wrażenie za sprawą doskonale nagranych bębnów, niewątpliwie jednak Doc, jak zwykle pokazał, że jest mistrzem, ot, tak po prostu. Człowiek ma w sobie demona, a demon Doca jest niewątpliwie demonem szybkości i perfekcyjnej, wręcz mechanicznej precyzji. To po prostu wspaniałe, że Doc wygrał swą walkę, że znów można powiedzieć, że najlepszy europejski bębniarz death metalowy jest w Polsce!!!

A co dalej...? ,,Wings” skończył się tak szybko, jak zaczął, w ogóle utwory z „Litany” są niezwykle krótkie, intensywne. Nie mam zamiaru rozpisywać się na temat poszczególnych utworów w stylu „... tu chłopcy zagrali tak szybko, tu Piotrek się rozdarł jak Vincent...”, bowiem Vader na „Litany” jest jak jedno wielkie kłębowisko oślizłych gadów, ta muzyka nie da się rozpisać na czynniki pierwsze, zważyć, zmierzyć... W „Litany” drzemie jakaś niepojęta metafizyka, jeśli poczujesz choć na chwilę klimat nagrań Vader, nie będziesz odbierał(a) „Litany” jako death metalowej płytki z melodyjnymi gitarkami, Vader stanie się dla ciebie bramą w wymiar, w którym dźwięk jest jedynym bóstwem.

Niejeden mógłby zarzucić zespołowi, że nie zmienia się, nie przeobraża, że cały czas jest to ta sama treść i być może miałby rację. Jest jednak jedno male ale, otóż zmienia się forma. Po prostu olsztynianie są coraz bardziej perfekcyjni, a przez to sama muzyka jeszcze bardziej skondensowana, Faktycznie, można to zauważyć, porównując choćby pierwszy album z „Litany”, kiedyś Vader grał brutalny death metal, dziś jest to death metal totalny. (...)

„Litany” jest faktycznie serią cholernie bolesnych ciosów, potężną masakrą, atakiem na narząd słuchu, po którym będziecie zazdrościć wszystkim tym, którzy z istnienia Vader nawet nie zdają sobie sprawy. Oni nigdy nie usłyszą „Litany” i nigdy nie poczują... tego rozkosznego bólu samookaleczenia. „Litany” to rozkosz, fenomenalna technika, a przede wszystkim kolejny ukłon w kierunku komponowania gęstych, ale niezwykle inteligentnych, wręcz „akademickich” songów, u podstaw których leży wielkie doświadczenie, wiedza a przede wszystkim mordercza walka ze światem skąpanym w hipokryzji i ciemnocie.
Dar(e)k

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza