Kabanos - "Odgrzewane kotlety" - recenzja

Kabanos - "Odgrzewane kotlety"
Gatunek: alternative metal/debilcore
Data premiery: 26.03.2018
Wydawca: wydanie własne
Pochodzenie: Polska
www.kabanos.net

To dość częsta praktyka – zespoły starają się wybrać na płytę jak najlepszy materiał, a po latach, gdy mają już ugruntowaną pozycję, przypominają sobie o odrzutach i czują się na tyle pewnie, żeby je wydać. Tak też stało się w przypadku Kabanosa, który w zeszłym roku obchodził swoje 20-lecie. Właśnie z okazji jubileuszu powstał krążek „Odgrzewane kotlety”, na którym znalazły się niewykorzystane dotąd pomysły i pierwotne wersje znanych utworów. Album był nagrywany w trzech studiach i trzech składach, z byłymi członkami kapeli.




Kawałki nagrane przez aktualny skład są oczywiście najbardziej współczesne - „Kaczka i zając” to pierwowzór „Rakiety”, „Chuderlaczek” jest jakby odpowiedzią na „Grubego grubasa” i mógłby być jego drugą częścią, a „Kupalnocka” zawiera motyw z „Wyspy wygłupów”. Prawdziwe wygłupy zaczynają się jednak, gdy wkracza skład, który brał udział w powstawaniu „Flaków z olejem”. W „Ja ja” Zenek wyśpiewuje po niemiecku dość przypadkowe zdania i brzmi przy tym trochę jak Till Lindemann z Rammsteina (w zwrotce). „Jedyna mądra piosenka”, jak się szybko okazuje, ma bardzo przewrotny tytuł, „Żurek” to pierwotna wersja „Zupy kalafiorowej”, z kolei „Penetrator z Andaluzji” jest jedną z najspokojniejszych kompozycji Kabanosów, muzycznie zupełnie nie w ich stylu. Przedostatni numer - „Odgrzewany kotlet” - powstał z połączenia różnych tekstów grupy (m.in. „Ptaszek”, „Jagoda”, „Chmurki”), jednak pod względem muzycznym nie przekonuje - zabrakło pomysłu na to, jak ubrać stare teksty w jakieś nowe, sensowne melodie.

Zenek i koledzy przez ostatnie lata trochę spoważnieli (ale tylko trochę) i dojrzeli. Na ostatnich trzech płytach znajdziemy bardziej przemyślane kompozycje i takież teksty – wciąż pokręcone i z dużą dawką humoru, ale jednak wszystko jest bardziej poukładane, dostojniej zagrane i czyściej zaśpiewane w porównaniu z dwoma pierwszymi krążkami. „Odgrzewane kotlety” spodobają się tym, którym brakowało wariactwa i niekontrolowanego luzu „Flaków z olejem” i „Zębów w ścianę”. Zespół wczuł się w stary klimat, bo mimo że całość była zarejestrowana niedawno, to momentami materiał brzmi, jakby nagrano go lata temu. Szczególnie słychać to w wokalach – Zenek nie próbuje udawać poważnego, profesjonalnego wokalisty, tylko jedzie na pełnym spontanie i bawi się głosem tak jak kiedyś, śpiewając absurdalne teksty w absurdalny sposób.

Nie bez powodu te utwory nie zostały wcześniej wydane. Część z nich finalnie wyewoluowała w coś lepszego (a jak wiadomo, lepsze jest wrogiem dobrego), część była po prostu za słaba, niedopracowana, a momentami zbyt głupawa nawet jak na Kabanosa (ale i tak znacznie lepsza niż większość solowych poczynań Zenka). Wyjątkiem jest „Pa (do widzenia wszystkim)” - najbardziej przebojowa i kompletna piosenka, która z powodzeniem mogłaby zasilić jakikolwiek album. Cała reszta… niekoniecznie. Ale doskonale pokazuje, czym jest (lub był) Kabanos, a mając świadomość, że „Odgrzewane kotlety” to nie jest kolejna regularna płyta, można się przy tej muzyce naprawdę świetnie bawić.

Utwory:

Skład 1 (Zenek i Falafele)
Zenek Kupatasa - wokal, Ildefons Walikogut - bas, Mirek Łopata - gitara, Lodzia Pindol - gitara, Witalis Witasroka - perkusja

01. Kaczka i zając
02. Chuderlaczek
03. Kupalnocka
04. Grima

Skład 2 (Flaki z Olejem) 
Zenek Kupatasa - wokal, Leszek Pszenica - gitara, Ildefons Walikogut - bas, Hipolit Gołowąs - perkusja, Lodzia Pindol - gitara, Zbysław Byledziura - kompozytor

05. Ja ja
06. Jedyna mądra piosenka
07. Żurek (sł./muz. - Zenek) 
08. Penetrator w Andaluzji

Skład 3 (zespół taki sam jak żaden) 
Zenek Kupatasa - wokal, bas, Leszek Pszenica - gitara, Zbylut Konserwa - gitara, Wiesław Gubipała - perkusja 

09. Bujda na resorach 
10. Spokój Kazik
11. Odgrzewany kotlet  
12. Pa (do widzenia wszystkim) 

Płytę CD+DVD z koncertem w Progresji z 2013 roku można zamawiać tutaj:


Podobne


Kabanos - Balonowy album
recenzja

Kabanos - Balonowy album

Kabanos - Dramat współczesny
recenzja

Kabanos - Dramat współczesny




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz