Koncertowe FAQ

Koncertowe FAQ - najczęstsze pytania
Przed każdym większym koncertem na forach pojawiają się te same pytania od niezorientowanych, którzy na ten koncert się wybierają. Ale bądźmy wyrozumiali - każdy kiedyś szedł na koncert po raz pierwszy i był zielony w tym temacie, więc trzymajmy się zasady, że nie ma głupich pytań. Poniżej zestaw takich najczęściej zadawanych (najbardziej znienawidzonych) pytań na temat koncertów wraz z odpowiedziami.


Czy wpuszczą mnie z glanach? (w regulaminie koncertu jest punkt mówiący o tym, że organizator może odmówić wstępu posiadaczowi butów o metalowych zakończeniach)

Zwykłe glany nie stanowią problemu. Nie chodzi o blachę wewnątrz, a metalowe zakończenia na wierzchu (noski, kolce, ćwieki itd.) – jeśli wybierzesz się na koncert w takim zbrojonym obuwiu, rzeczywiście mogą cię nie wpuścić.


Czy można wnosić swoje picie?

Od jakiegoś czasu można wnieść najwyżej butelkę półlitrową, chociaż na koncertach stadionowych, gdzie przez ochronę przechodzi się czasami kilka razy, ochroniarze mogą wpuścić z wodą na teren stadionu, ale na samą płytę czy trybuny już nie. Zdarza się też, że zabiorą ci nakrętkę, więc wchodzisz z otwartą wodą. Oficjalnie dlatego, żebyś nią nie rzucał, nieoficjalnie - żebyś szybko wypił i kupił taką samą półlitrową wodę na stadionie za cenę trzy razy wyższą niż w sklepie. No bo niby dlaczego można wnosić butelkę półlitrową a półtoralitrowej już nie?


Czy można wnosić swoje jedzenie?

Z pizzą czy talerzem spaghetti możesz nie wejść, ale z kanapkami nigdy nie było problemu.


Czy mogę wnieść plecak na stadion?

Tak, ale musisz liczyć się z tym, że będzie on mniej lub bardziej skrupulatnie przeszukany, więc nie chowaj w nim piwa ani niebezpiecznych przedmiotów (ale to chyba oczywiste). Czasami są dostępne szatnie, więc możesz (a niekiedy musisz) tam zostawić plecak.


Czy mogę wyjść z koncertu i wrócić?

W klubie tak – dostajesz pieczątkę i pokazujesz ją, gdy wracasz. Na stadionie i często także w hali nie jest już tak łatwo – zgodnie z regulaminem bilet uprawnia do jednorazowego wstępu, co oznacza, że nie wpuszczą cię drugi raz. Oczywiście nie tyczy się to wyjścia do toalety czy po jedzenie/picie sprzedawane na terenie koncertu.


Czy mogę wnieść aparat/kamerę?

Zwykły mały aparat tak, zwłaszcza że teraz można robić niezłe zdjęcia za pomocą telefonu, więc musieliby też zabraniać wchodzenia z komórkami. Co innego sprzęt bardziej profesjonalny – kamera albo aparat z wymiennym obiektywem raczej nie przejdzie.


Czy warto kupować bilety early entrance?

Od jakiegoś czasu na większych koncertach jest możliwość zakupienia biletów early entrance, czyli takich, które upoważniają do wejścia na teren koncertu np. pół godziny przed oficjalnym otwarciem bram. Dzięki temu możesz zająć sobie miejsce pod sceną. Tylko czy warto za tak wątpliwą przyjemność płacić 50-100 zł więcej? Wątpliwą, bo stanie pod sceną przez 8 godzin (jeśli gra kilka zespołów, całość może właśnie tyle potrwać), bycie przyciskanym do barierek przez tłum, który też chce się znaleźć jak najbliżej sceny, a przyszedł później, nie jest niczym przyjemnym. Mało tego, w skrajnych przypadkach może się to źle skończyć – zdarzają się omdlenia czy nawet przypadki śmiertelnego zgniecenia. Ale jeśli uważasz, że wytrzymasz i warto się tak poświęcać, nie chodząc przez cały koncert do toalety i nie uzupełniając płynów, to twoja sprawa. Gdy opuścisz miejsce, tracisz je raczej bezpowrotnie. No bo jak to sobie wyobrażasz – że pójdziesz sobie coś zjeść, napić się, załatwić, a przed samym występem gwiazdy wieczoru przebijesz się przez tłum aż pod barierki, pomachasz biletem i powiesz „pan tu nie stał”? Miejsca stojące mają to do siebie, że nie są numerowane. Gdy kupujesz bilet na golden circle, to naprawdę już bez różnicy, czy będziesz pod barierkami, czy na końcu sektora – w obu przypadkach będziesz całkiem blisko sceny. A jeśli nie ma różnicy, to po co przepłacać?


Czy lepiej kupić bilet na płytę czy na trybuny?

Odpowiedź znajdziesz tutaj.


Czy kupię bilet przed koncertem?

Zazwyczaj jest dostępna pewna pula biletów do kupienia przed samym koncertem, jednak ile ich jest i o której musisz być, żeby zdążyć kupić – tu nie ma reguły. Czasem bilet możesz kupić od koników (i to często w normalnej cenie, bo nie udało im się sprzedać wcześniej i teraz chcą tylko odzyskać zainwestowane pieniądze) albo od ludzi, którzy np. z przyczyn losowych nie mogą być na koncercie. Jednak najlepiej kupić bilet wcześniej i się nie przejmować.


Do której godziny można wchodzić? Spóźnię się i boję się, że mnie nie wpuszczą.

Przyjść możesz, kiedy chcesz, to twoja sprawa, ile koncertu stracisz. Drzwi są zawsze otwarte, chociaż jeśli przybędziesz pod koniec koncertu głównej gwiazdy, to na większy obiekt typu stadion albo hala możesz już nie wejść, za to do klubu masz szansę wejść nawet bez biletu. Będziesz potraktowany jako ktoś, kogo koncert nie interesuje i przyszedł po prostu napić się piwa (bo kluby zazwyczaj są otwarte do późnych godzin nocnych, czyli długo po zakończeniu koncertu). A zatem jeśli nie masz kasy na bilet, a chcesz zobaczyć swój ulubiony zespół chociaż przez 10 minut, to możesz spróbować takiego manewru.


Czy będzie transmisja koncertu w telewizji?

Nie, ale na YouTube prawdopodobnie znajdziesz wiele retransmisji z różnych aparatów i telefonów. Jednak nawet najlepszej jakości film nie odda tak naprawdę atmosfery koncertu. Uwaga na naciągaczy, którzy oferują na swoich stronach możliwość obejrzenia transmisji z koncertu na żywo po wysłaniu SMS-a. To zwykłe oszustwo, nie daj się na to nabrać, stracisz tylko pieniądze i nerwy.


O której kończy się koncert? Nie wiem, czy zdążę na ostatni autobus.

Czasami na stronie organizatora można znaleźć dokładną rozpiskę godzinową, kto o której zaczyna i kończy grać. Jeśli taka informacja nie jest podana, to znaczy, że nie wiadomo.


Wiadomo, jakie utwory zagrają? Nie chcę iść na koncert, jeśli nie usłyszę moich ulubionych kawałków.

Sprawdź setlisty z poprzednich koncertów danego wykonawcy, np. na setlist.fm. Zazwyczaj lista utworów w ramach jednej trasy nie zmienia się albo zmienia się nieznacznie. Tylko co to za przyjemność wiedzieć, co i w jakiej kolejności będzie grane? Gdzie element zaskoczenia? To tak jak słuchanie po raz kolejny tej samej płyty – nie o to chodzi na koncercie.


Przeczytaj również poradnik koncertowy




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza